Cash to gotówka. Flow to przepływ. Nietrudno zgadnąć, że cash flow oznacza przepływ pieniędzy. Czy chodzi o przewożenie banknotów barką po rzece? Nic z tych rzeczy. Tu mowa o ruchu środków na koncie – wpływach i wydatkach, które decydują, czy firma stoi stabilnie, czy zaczyna się chwiać.
Można mieć sprzedaż i zysk, a pieniędzy brak. Skąd to się bierze? Z opóźnionych płatności, rat, inwestycji i codziennych kosztów, które nie czekają. Cash flow pozwala zobaczyć to wszystko bez upiększeń.
Papiery wartościowe najczęściej kojarzą się z akcjami i obligacjami. To one są najbardziej rozpoznawalne i trudno się temu dziwić, bo pojawiają się w wiadomościach wyjątkowo często. Nieraz słyszymy, jak akcje danej spółki runęły w jeden dzień albo przeciwnie – wystrzeliły tak wysoko, że inwestorzy przecierają oczy ze zdumienia.
Słyszałeś coś o pieniądzu cyfrowym? A o banku centralnym też słyszałeś? A o złotówkach? No wiadomo, płacisz nimi codziennie. To skoro te trzy rzeczy są znajome, a właściwie wystarczą dwie pierwsze, to znaczy, że mogłeś też słyszeć o CBDC, nawet jeśli nazwa nic nie mówiła.
W sklepie ktoś przykłada telefon do terminala i po sekundzie płatność zostaje zaakceptowana. Coraz częściej widzimy to w małych sklepach, gdzie kiedyś królowała gotówka. Co się zmienia? Powoli przesuwamy się w stronę pieniądza, którego nie da się wziąć do ręki. I tu pewnie za kilka lat pojawia się CBDC, czyli cyfrowa waluta banku centralnego, tworzona przez państwo, ale działająca w świecie aplikacji, kodów i sieci.
Promocje bankowe często zmieniają się co kilka tygodni, ale ich struktura pozostaje podobna. Liczy się termin przystąpienia, status nowego klienta i spełnienie prostych warunków aktywności. W tej ofercie Citi Handlowego możesz zyskać do 650 zł za otwarcie i używanie CitiKonta.
W Banku Pekao - tak, w tym z żubrem w logo - do 8 marca 2026 r. trwa promocja kredytu gotówkowego. Oprocentowanie zmienne wynosi 8,19% rocznie. Do tego dochodzi brak prowizji za przyznanie kredytu. Maksymalna kwota? Nawet 250 000 zł. Spłatę można rozłożyć aż na 120 miesięcy, czyli pełne 10 lat.