logo strony

Alior Bank
Prowizja za płatność kartą

Płatność kartą oraz prowizja klienta oraz sklepu

 

Płatność kartą stała się czymś tak zwykłym, że mało kto zastanawia się nad jej realnym kosztem. Zazwyczaj przykładasz kartę albo telefon, rachunek znika, a Ty ruszasz dalej. Tylko kto płaci za tę wygodę i ile? Wbrew pozorom odpowiedź nie zawsze jest oczywista, bo w grę wchodzi kilka rodzajów opłat. I to czasami też dla Ciebie i dla sklepu. W Polsce wygląda to zupełnie inaczej niż za granicą, a do tego dochodzą jeszcze transakcje DCC, które potrafią namieszać w portfelu.

 

Prowizja za płatność kartą – najważniejsze informacje

  • Klient w Polsce płaci 0 zł prowizji za zwykłą płatność kartą.
  • Za granicą koszt pojawia się głównie przez przewalutowanie – spread i opłatę ok. 2–3%.
  • DCC prawie zawsze jest droższe niż przewalutowanie banku.
  • W Polsce sklep płaci prowizję około 0,3–0,9% od transakcji.
  • Najwięcej kosztów płatności kartą pokrywa akceptant, nie klient.
  • DCC pokazuje kwotę w PLN, ale zwykle z wysoką marżą operatora.
  • Karty wielowalutowe najczęściej minimalizują koszty poza Polską.

 

Ile prowizji płaci klient za płatność kartą w Polsce?

W Polsce większość osób zakłada, że płatność kartą jest darmowa. I można powiedzieć, że tak właśnie jest ... ale dla klienta. System jest zbudowany w taki sposób, że koszty przejmuje sklep, a nie kupujący. Dlatego gdy Ty przykładasz kartę za 12 zł, kwota spada z Twojego konta dokładnie taka, jak na paragonie – ani grosza więcej. Czy istnieją wyjątki? Tak oczywiście, gdy np. płacisz kartą walutową w walucie innej niż PLN. Bank ma prawo naliczyć wówczas prowizję za przewalutowanie.

Czasami było widać w małych sklepikach komunikat typu: "Płatność kartą od 10 zł". To była próba ochrony marży sprzedawcy. bo przy bardzo niskich kwotach opłata dla sklepu potrafi zjeść cały zysk. Klient i tak zapłaci tyle samo, ale właściciel wolnego rynku już niekoniecznie.

Kolejna sprawa: karty debetowe i kredytowe. Dla kupującego nie ma to znaczenia. Niezależnie czy użyjesz zwykłej debetówki, czy "kredytówki", kwota jest identyczna. Różnice pojawiają się dopiero w tle – w opłatach rozliczanych między bankami, operatorami terminali i organizacjami kartowymi. Ale Ty tego nie widzisz.

Czy banki w Polsce mogą naliczać dodatkową opłatę za płatność kartą? Nie. To byłoby sprzeczne z przepisami i regulacjami organizacji płatniczych. Jedyny dodatkowy koszt, jaki czasem dotyka klienta, to opłata za wypłatę gotówki kartą w sklepie (cashback), ale to coś zupełnie innego niż zwykła płatność za zakupy.

Można więc powiedzieć, że w Polsce klient nie płaci prowizji za transakcję kartą, a jeśli pojawia się dodatkowy koszt, to wynika z jakiejś nietypowej operacji. W zwykłym sklepie – 0 zł, zawsze.

 

Promocje

Ile prowizji płaci klient za płatność kartą za granicą?

W momencie, gdy wyjedziesz poza Polskę, sprawa zaczyna wyglądać inaczej. Nadal przykładasz kartę, ale mechanizmy, które stoją za taką transakcją, potrafią dorzucić dodatkowe koszty. I właśnie dlatego wiele osób wraca z wakacji z lekkim zdziwieniem: "Przecież płaciłem kartą jak zwykle, skąd te dodatkowe opłaty?". No skąd? Z przewalutowania.

Najważniejsza sprawa: to nie jest prowizja pobierana za samo użycie karty, tylko za przewalutowanie transakcji. Jeżeli płacisz kartą złotową w kraju, gdzie waluta jest inna, bank musi przeliczyć kwotę. I tu pojawiają się dwie rzeczy:

  • Spread walutowy – różnica między kursem kupna a sprzedaży. Każdy bank ustala go po swojemu.
  • Dodatkowa opłata za przewalutowanie, najczęściej około 2–3%. Nie wszystkie banki ją mają, ale sporo wciąż tak.

Może więc zdarzyć się tak, że widzisz rachunek na 20 euro, płacisz kartą, a na koncie pojawia się nie 20 euro, tylko równowartość 21, a nawet 22 euro. Dla wielu osób to drobiazg, ale przy większych wydatkach różnica robi się bardzo realna.

A co z kartami wielowalutowymi? Zwykle są najlepszym rozwiązaniem, bo nie ma przewalutowania. Ale uwaga – nie każda karta, która wygląda na wielowalutową, działa tak w praktyce. Czasem bank przypisuje kilka walut, ale jeśli terminal użyje innej, pojawia się kurs organizacji płatniczej plus spread. Warto to sprawdzić przed wyjazdem, żeby uniknąć niespodzianki.

Czy sklep za granicą może pobrać dodatkową prowizję za płatność kartą? W większości krajów – tak, jeśli takie zasady są przyjęte lokalnie. W Polsce byłoby to niedopuszczalne, ale w niektórych miejscach Europy dodatkowa opłata "card fee" to normalna praktyka. Spotkasz ją zwłaszcza w krajach, gdzie prowizje dla sklepów są wysokie lub w małych punktach usługowych, które walczą o każdą marżę.

Podsumowując: w Polsce płacisz 0 zł, ale za granicą Twoja karta może generować koszty przewalutowania, a czasem nawet opłatę od sprzedawcy. I właśnie dlatego ludzie coraz częściej korzystają z kont  i kart walutowych.

 

Alior Bank

Co to są transakcje DCC i czy się opłaca?

Jeśli płacisz kartą za granicą, istnieje duża szansa, że terminal zapyta Cię o coś jeszcze. Wyświetla się propozycja zapłacenia w złotówkach. I to właśnie jest DCC, czyli Dynamic Currency Conversion. Na pierwszy rzut oka wygląda to wygodnie. Terminal sam przelicza kwotę, pokazuje od razu ile zapłacisz w PLN i pozwala uniknąć zagadki związanej z kursem bankowym. Kuszące? No właśnie ... tylko w teorii.

DCC działa tak, że to terminal, a nie Twój bank, wykonuje przewalutowanie. A kurs terminala bywa, mówiąc delikatnie, wysoki. Do tego dochodzi marża operatora – często ukryta, ale zdecydowanie wyczuwalna, gdy porówna się końcową kwotę z realnym kursem rynkowym. W efekcie płacisz więcej. Czasem o kilka procent, czasem naprawdę sporo – im większa transakcja, tym większa różnica.

Dlaczego więc ta usługa istnieje? Bo dla turystów wygląda na wygodniejszą opcję. Terminal pokazuje konkretną kwotę w złotówkach, więc masz wrażenie, że kontrolujesz wydatek. Operatorzy doskonale wiedzą, że taka przejrzystość jest atrakcyjna psychologicznie. Dlatego coraz częściej DCC wyświetla się jako pierwsza, a czasem trzeba kliknąć coś w rodzaju "Continue in merchant currency", żeby jej uniknąć.

Czy DCC może się opłacić? Tak, ale tylko w jednej sytuacji: gdy bank ma wyjątkowo niekorzystny kurs przewalutowania, a terminal – z niewiadomego powodu – oferuje kurs lepszy. To jednak skrajnie rzadkie. W praktyce DCC prawie zawsze jest droższe i osoby, które podróżują częściej, odrzucają tę opcję automatycznie.

Żeby lepiej to zobrazować, można spojrzeć na prosty przykład. Kupujesz coś za 50 euro. Terminal pyta: zapłacić 50 euro czy 245 zł? Na pierwszy rzut oka kwota w złotówkach wygląda stabilnie – wiesz, ile zniknie z konta. Ale gdy sprawdzisz kursy, okazuje się, że bank policzyłby, dajmy na to, 233 zł. Różnica? 12 zł. Jedna transakcja – i już.

Właśnie dlatego tak wiele osób radzi: wybieraj walutę kraju, w którym jesteś. A karty wielowalutowe dodatkowo wzmacniają tę zasadę, bo ich kursy są zwykle bliskie średniemu rynkowemu.

płatność kartą

 

Ile tak naprawdę kosztuje sklep płatność kartą?

Z punktu widzenia klienta wszystko wygląda idealnie: przykładasz kartę, transakcja przechodzi i po sprawie. Ale po drugiej stronie terminala zaczyna się świat opłat, prowizji i rozliczeń, który dla wielu właścicieli sklepów jest codziennością. I to właśnie sklep bierze na siebie większość kosztów związanych z płatnościami bezgotówkowymi. Czasem są niewielkie, a czasem potrafią mocno ugryźć marżę – zwłaszcza przy drobnym asortymencie.

Podstawowym kosztem jest MSC, czyli opłata akceptanta. To prowizja pobierana od każdej transakcji i rozkłada się na kilka elementów: udział organizacji płatniczej (np. Visa, Mastercard), opłaty międzybankowe oraz marżę operatora terminala. W praktyce sklep widzi jedną zbitą stawkę – wynoszącą zazwyczaj od 0,3% do 0,9% wartości transakcji. W niektórych branżach bywa wyższa, szczególnie tam, gdzie płatności kartą kredytową dominują.

Dlatego niektóre sklepy unikały bardzo niskich transakcji kartowych. Jeśli ktoś płaci 4 zł za bułkę i kawę, prowizja może zjeść cały zysk. Stąd pojawiały się limity: "płatność kartą od 10 zł". To była próba ratowania marży przy drobnym asortymencie.

Do tego dochodzą koszty miesięczne: abonament za terminal, czasem opłaty za łączność GPRS, a w starszych modelach dodatkowe koszty serwisowe. Nowoczesne terminale z umowami promocyjnymi potrafią być tanie. Czasem nawet darmowe w ramach programów wsparcia dla małych firm, ale po okresie promocyjnym ceny wracają do standardowych stawek.

Ciekawym elementem, o którym mało kto mówi, jest ryzyko chargebacku, czyli zwrotu transakcji wymuszonego przez bank klienta. Jeśli kupujący zgłosi reklamację i bank ją uzna, pieniądze wracają na jego konto, a sklep musi się z tym pogodzić. To rzadkie, ale z perspektywy przedsiębiorcy ważne.

W dużych sklepach koszty akceptacji kart wlicza się po prostu w model biznesowy. Ale w małych – kioskach, piekarniach, punktach usługowych – każda prowizja jest zauważalna.

Można więc powiedzieć, że klient płaci 0 zł, ale sklep pokrywa koszt całej infrastruktury. Jednym opłaca się to bardzo, innym mniej. Wszystko zależy od marż i rodzaju produktu. I tak już zostanie, bo bezgotówkowe płatności rosną szybciej niż jakakolwiek inna forma transakcji.

 

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czy klient w Polsce płaci prowizję za płatność kartą?
Nie. Za zwykłą transakcję kartą w Polsce klient płaci 0 zł.

2. Dlaczego za granicą płatność kartą może kosztować więcej?
Przez przewalutowanie, czyli spread i ewentualną opłatę banku.

3. Ile wynosi opłata za przewalutowanie przy płatności kartą?
Najczęściej około 2–3%, zależnie od banku.

4. Czy transakcje DCC są korzystne?
Zwykle nie. Terminal stosuje kurs wyższy niż bank.

5. Kiedy DCC może się opłacić?
Tylko wtedy, gdy terminal ma wyjątkowo dobry kurs, co zdarza się rzadko.

6. Ile płaci sklep za obsługę płatności kartą?
Standardowo około 0,3–0,9% wartości transakcji.

7. Dlaczego niektóre sklepy mają limity typu "płatność kartą od 10 zł"?
Bo przy niskich kwotach prowizja może zjeść cały zysk.

8. Czy sklep za granicą może doliczyć opłatę za płatność kartą?
Tak, w wielu krajach "card fee" jest dopuszczalna.

9. Czy karta wielowalutowa zawsze unika przewalutowania?
Nie zawsze. Zależy od tego, jak terminal rozpozna walutę transakcji.

10. Czy chargeback to koszt dla sklepu?
Tak. Jeśli bank zwróci klientowi pieniądze, sklep ponosi stratę.


Porównania - promocje

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij
Alior Bank