logo strony

Banner charytatywny
zmowa na rynku pracy

Słów nieco o zmowach na rynkach pracy

 

Rynek pracy to nie tylko ogłoszenia oraz rozmowy z kandydatami. Firmy konkurują także warunkami zatrudnienia. Pracownik może dzięki temu wybrać lepszą propozycję. Problem zaczyna się, gdy pracodawcy przestają działać niezależnie. Ustalają wspólne zasady, choć nikt nie podpisuje oficjalnego dokumentu. Tak może powstać zmowa na rynku pracy. Nie zawsze dotyczy ona pensji. Bywa związana z rekrutacją albo warunkami zatrudnienia. Takie porozumienie ogranicza wybór pracownika i osłabia konkurencję między firmami.

 

Najważniejsze informacje w skrócie o zmowie na rynku pracy

  • Zmowa na rynku pracy wymaga porozumienia co najmniej dwóch przedsiębiorców.
  • Porozumienie może być ustne. Nie trzeba podpisywać żadnej umowy.
  • Ustalenia mogą dotyczyć pensji, rekrutacji albo innych warunków zatrudnienia.
  • No-poaching oznacza ograniczanie możliwości przechodzenia pracowników między firmami.
  • Firmie grozi kara do 10% obrotu, a menedżerowi do 2 mln zł.
  • Podejrzenie zmowy można zgłosić anonimowo przez platformę UOKiK.

 

Co to jest zmowa na rynku pracy i na czym polega?

Zmowa na rynku pracy to porozumienie co najmniej dwóch przedsiębiorców. Jego celem lub skutkiem jest ograniczenie konkurencji o pracowników. Firmy nie podejmują już decyzji całkowicie samodzielnie. Zaczynają uzgadniać, co zaoferują zatrudnionym lub kandydatom. Dwie firmy mogą konkurować o te same osoby. Nie muszą przy tym sprzedawać podobnych produktów. Liczy się zapotrzebowanie na pracowników o określonych umiejętnościach.

Dobrym przykładem mogą być przedsiębiorstwa szukające informatyków. Jedno tworzy oprogramowanie, drugie prowadzi sieć sklepów. Działają więc w innych branżach. Mimo tego rywalizują o osoby mające podobne kwalifikacje.

Prawo konkurencji szeroko rozumie samo porozumienie. Nie potrzeba podpisanej umowy. Oficjalna uchwała także nie jest konieczna. Wystarczy ustne ustalenie między przedstawicielami firm.

Czasem zaczyna się od luźnej rozmowy... Dwóch menedżerów spotyka się podczas wydarzenia branżowego. Jeden wspomina, że jego firma nie planuje podwyżek. Drugi deklaruje podobną decyzję. Następnie ustalają, że poinformują się o przyszłych zmianach. Nie powstał żaden dokument. Mimo tego mogło dojść do antykonkurencyjnego porozumienia. Ustalenia wpływają przecież na późniejsze decyzje obu przedsiębiorstw.

Wątpliwości może wzbudzić również wymiana poufnych informacji. Szczególne znaczenie mają dane dotyczące przyszłych działań. Wiedza o planach konkurenta pozwala dostosować własną ofertę. Rywalizacja staje się wtedy pozorna.

Zmowy nie musi zawierać prezes firmy. Może zrobić to osoba zatrudniona w dziale HR. Wystarczy rozmowa z przedstawicielem innego pracodawcy. Kontakt może odbyć się nawet poza godzinami pracy. Prywatny telefon niczego tutaj nie zmienia. Liczy się treść rozmowy oraz jej związek z obowiązkami służbowymi. Odpowiedzialność może później ponieść przedsiębiorca.

Porozumienie ograniczające konkurencję może dotyczyć wysokości wynagrodzeń. To jednak tylko jeden z możliwych wariantów. Pracodawcy mogą przestać zabiegać o osoby zatrudnione u konkurenta. Mogą również wspólnie ustalać warunki oferowane załodze.

Zakres pojęcia "pracownik" także jest tutaj szerszy. Nie obejmuje wyłącznie osób zatrudnionych na umowę o pracę. Może dotyczyć osoby wykonującej zadania na podstawie zlecenia. Czasem obejmie również samozatrudnionego działającego podobnie do pracownika.

Nie każda podobna decyzja kilku pracodawców oznacza zmowę. Firmy mogą niezależnie dojść do zbliżonych wniosków. Sama wysokość pensji nie wystarcza więc do stwierdzenia naruszenia. Znaczenie mają kontakty między przedsiębiorcami. Ważna jest też treść przekazywanych informacji. Podejrzenia rosną, gdy firmy zaczynają wzajemnie dostosowywać swoje działania.

Zmową nie jest zwykle indywidualny zakaz konkurencji zawarty z pracownikiem. To ustalenie między pracodawcą a zatrudnioną osobą. Porozumienie antykonkurencyjne wymaga udziału przynajmniej dwóch przedsiębiorców.

Granica może wydawać się mało widoczna. Niewinna rozmowa czasem prowadzi jednak do wspólnych ustaleń. Właśnie takie sytuacje najlepiej pokazują przykłady różnych zmów na rynku pracy.

zmowa na rynku pracy

 

Przykłady zmowy na rynku pracy

Nie każda zmowa dotyczy miesięcznej pensji. Ustalenia mogą wpływać również na rekrutację albo dodatkowe warunki zatrudnienia. Czasem powstają podczas krótkiej rozmowy. Innym razem firmy wymieniają wiadomości przez wiele miesięcy.

  • Ustalenie maksymalnej wysokości wynagrodzenia

Konkurencyjne firmy ustalają, że kandydatom zaproponują najwyżej 7000 zł brutto. Każda mogłaby zaoferować więcej, ale rezygnuje z samodzielnej decyzji. Pracownik widzi podobne stawki i ma przez to mniejszy wybór. Jest to typowa zmowa płacowa, określana również jako wage-fixing (ustalanie płac).

  • Wspólne wstrzymanie podwyżek

Pracodawcy uzgadniają, że przez najbliższy rok nie podniosą pensji. Po kilku miesiącach presja pracowników rośnie. Firmy wspólnie wybierają więc jeden termin wprowadzenia podwyżek.

  • Ograniczenie premii i nagród

Firmy ustalają maksymalną wysokość premii rocznej. Mogą także wspólnie zrezygnować z wypłacenia nagród.

  • Zakaz aktywnego pozyskiwania pracowników

Szefowie działów HR obiecują, że nie będą "podbierać" sobie pracowników. Rekruterzy przestają wysyłać im oferty. Znikają również wiadomości przesyłane przez portale zawodowe. Takie porozumienie określa się jako no-poaching.

  • Odrzucanie CV pracownika konkurencyjnej firmy

Pracownik sam znajduje ogłoszenie i wysyła swoje CV. Firma mogłaby zaprosić go na rozmowę. Nie robi tego z powodu wcześniejszego ustalenia z jego pracodawcą.

Czasem rekrutacja jednak się odbywa... ale tylko pozornie. Kandydat od początku nie ma szans na zatrudnienie.

  • Informowanie obecnego pracodawcy o wysłanym CV

Rekruter otrzymuje zgłoszenie od osoby zatrudnionej u konkurenta. Następnie powiadamia o tym jej obecną firmę. Takie działanie może służyć realizacji wcześniejszej zmowy. Pracodawca prosi wtedy o wstrzymanie rekrutacji. W zamian obiecuje podobną przysługę w przyszłości. Pracownik nawet nie wie, czemu jego kandydatura została odrzucona.

  • Polecenie wydane zewnętrznej agencji rekrutacyjnej

Firma korzysta z usług zewnętrznych rekruterów. Nakazuje im omijać pracowników wskazanego przedsiębiorstwa. Druga strona przyjmuje identyczną zasadę.

  • Wspólne ograniczenie pracy zdalnej

Kilku pracodawców nie chce zwiększać liczby dni pracy zdalnej. Zamiast podjąć własne decyzje, uzgadniają wspólny limit. Żadna firma nie zaoferuje wtedy lepszych warunków. Pracownik może szukać nowej posady. Wszędzie spotka jednak tę samą ograniczoną ofertę.

  • Ustalanie benefitów pracowniczych

Firmy wspólnie wybierają świadczenia dostępne dla zatrudnionych. Porozumienie może także ograniczyć wartość bonów zakupowych. Benefity są częścią oferty pracy, więc wpływają na konkurencję.

  • Ograniczenie liczby szkoleń

Pracodawcy uzgadniają maksymalną liczbę szkoleń finansowanych pracownikom. Dzięki temu żaden nie wyróżni się bogatszym programem rozwoju. Takie ustalenie dotyczy innych warunków zatrudnienia.

  • Wymiana poufnych planów między firmami

Menedżer ujawnia konkurentowi planowane zmiany w polityce zatrudnienia. Mówi np. o przyszłych podwyżkach albo nowych świadczeniach. Druga firma dostosowuje później swoje działania do otrzymanej informacji.

Pada zdanie: "My zrobimy dokładnie tak samo". Wtedy zwykła rozmowa może przerodzić się w porozumienie.

  • Milczenie podczas spotkania branżowego

Przedstawiciele firm omawiają wspólne ograniczenie warunków oferowanych pracownikom. Jedna osoba tylko słucha i nie zabiera głosu. Nie odcina się też od przedstawionej propozycji.

  • Blokowanie kierowcom przejścia do innego przewoźnika

Kierowca ciężarówki chciał zmienić firmę przy tym samym centrum dystrybucyjnym. Nowy przewoźnik potrzebował jednak zgody dotychczasowego pracodawcy. Bez niej kierowcę obejmowano kilkumiesięczną karencją. Nie mógł wtedy wykonywać pracy w tym centrum.

Taki mechanizm UOKiK stwierdził w sprawie Biedronki i współpracujących przewoźników. Według urzędu porozumienie ograniczało wybór kilku tysiącom kierowców. We wrześniu 2026 roku uczestnicy zmowy otrzymali kary przekraczające łącznie 570 mln zł.

Podobne podejrzenia dotyczą sieci Dino. Kierowcy mieli czekać trzy miesiące przed przejściem do innego przewoźnika. Dino miało sprawdzać, kto może wjechać do centrum dystrybucyjnego. Odstępstwo od karencji wymagało zgody sieci. W czerwcu 2026 roku UOKiK postawił zarzuty firmom i pięciu menedżerom.

Czy samo milczenie przesądza o naruszeniu? Nie zawsze. UOKiK może jednak zbadać udział firmy reprezentowanej przez tę osobę.

 

Alior Bank

Co grozi firmom za ograniczanie konkurencji o pracowników?

Za udział w zmowie firma może zapłacić bardzo wysoką karę. Jej maksymalna wysokość wynosi 10% obrotu z poprzedniego roku obrotowego. Liczy się obrót, a nie osiągnięty zysk. Różnica może więc wynosić miliony złotych.

Kara nie musi dotyczyć wyłącznie przedsiębiorstwa. Osobie zarządzającej może grozić sankcja do 2 mln zł. Dotyczy to umyślnego dopuszczenia do niedozwolonego porozumienia. Znaczenie może mieć działanie takiej osoby albo jej świadome zaniechanie.

Odpowiedzialność osoby zarządzającej nie kończy się wraz ze zmianą pracy. Postępowanie może dotyczyć również byłego członka zarządu. Każda sprawa jest jednak oceniana oddzielnie.

Czy zmowa musi rzeczywiście obniżyć pensje pracowników? Niekoniecznie. Niektóre porozumienia są niedozwolone już ze względu na swój cel. UOKiK nie zawsze musi wykazywać ich rzeczywiste skutki rynkowe. Samo dokonanie ustalenia może więc wystarczyć do stwierdzenia naruszenia.

Odrębna kwestia to szkoda poniesiona przez pracownika. Może on dochodzić odszkodowania przed sądem. Musi wtedy wykazać powstanie szkody oraz jej wysokość. Samo postępowanie UOKiK nie oznacza automatycznej wypłaty pieniędzy zatrudnionym.

Skalę ryzyka pokazuje decyzja UOKiK z 14 września 2026 roku. Urząd nałożył łącznie 571 960 550 zł kar. Sankcje objęły właściciela Biedronki oraz firmy transportowe. Ukarano także osiem osób fizycznych. Według urzędu przewoźnicy nie konkurowali między sobą o kierowców. Jeronimo Martins Polska miała koordynować porozumienie. Kierowca potrzebował zgody dotychczasowego pracodawcy na zmianę firmy. Bez niej mógł zostać objęty kilkumiesięczną karencją. UOKiK opisał tę sprawę w komunikacie z 14 września 2026 roku.

Kara finansowa to niejedyna konsekwencja. Firma może zostać zobowiązana do zakończenia niedozwolonych działań. Dochodzą też koszty postępowania oraz możliwe roszczenia pracowników. Taka sprawa wpływa również na zaufanie zatrudnionych. Kandydaci mogą zacząć omijać przedsiębiorstwo. Szczególnie gdy ujawnione ustalenia przez lata blokowały zmianę pracy.

Powyższe sytuacje nie oznaczają automatycznie naruszenia w każdej sprawie. Znaczenie ma cały przebieg kontaktów między przedsiębiorcami. Ważne jest również późniejsze zachowanie uczestników rozmowy.

zmowa cenowa

 

Gdzie zgłosić podejrzenie zmowy?

Podejrzenie zmowy można zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie musisz wcześniej samodzielnie udowodnić całego naruszenia. Wystarczy opisać zauważone działania oraz okoliczności, które wzbudziły Twoje podejrzenia. UOKiK przyjmuje zawiadomienia pisemne. Możliwe jest również przekazanie sygnału drogą elektroniczną. Pracownik nie musi więc ujawniać sprawy publicznie.

Dostępna jest także platforma dla anonimowych sygnalistów. Według UOKiK zastosowany system ukrywa tożsamość również przed urzędem. Zgłoszenia może dokonać obecny pracownik albo były członek załogi.

Co warto opisać? Przede wszystkim firmy uczestniczące w możliwym porozumieniu. Przydatny będzie przybliżony czas zdarzeń. Możesz również wskazać osoby prowadzące rozmowy. Znaczenie mają wiadomości oraz otrzymane polecenia. Pomocne bywają notatki ze spotkań. Zachowuj jednak wyłącznie materiały, do których masz legalny dostęp. Nie wchodź na cudze konto ani nie omijaj zabezpieczeń.

Czasem podejrzenie wynika z zachowania podczas rekrutacji. Kandydat wysyła CV i otrzymuje zaskakującą odmowę. Później dowiaduje się, że firmy konsultowały jego zatrudnienie. Taki przebieg zdarzeń również można dokładnie opisać.

Inną sytuację ma przedsiębiorca uczestniczący w zmowie. Dotyczy to też odpowiedzialnej osoby zarządzającej. Dla nich przewidziano program łagodzenia kar, czyli leniency. Uczestnik ujawnia wtedy swój udział i przekazuje posiadane materiały. Musi też współpracować z urzędem. Po spełnieniu warunków może uniknąć kary albo uzyskać jej obniżenie. Szczegóły podaje UOKiK na stronie programu leniency.

Wniosek można złożyć osobiście lub wysłać do siedziby urzędu. UOKiK udostępnia też numer 22 55 60 555. Pytania można kierować na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Anonimowy sygnał nie zastępuje wniosku leniency (przyznanie się do udziału w zmowie, celem uniknięcia lub zmniejszenia kary). To ważne dla osoby zagrożonej osobistą karą. Samo anonimowe poinformowanie urzędu nie gwarantuje jej obniżenia.

Zmowa na rynku pracy może długo pozostawać ukryta za zwykłymi rozmowami. Jej koszty ponoszą jednak osoby szukające lepszych warunków zatrudnienia. Gdy firmy przestają rywalizować o pracownika, jego wybór staje się tylko pozorny.

 

Promocje

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co to jest zmowa na rynku pracy?
Zmowa na rynku pracy to porozumienie przedsiębiorców ograniczające konkurencję o pracowników. Może dotyczyć rekrutacji lub warunków zatrudnienia.

Czy zmowa na rynku pracy musi być zawarta na piśmie?
Nie. Wystarczy ustne ustalenie, nieformalna rozmowa albo wymiana informacji prowadząca do wspólnego działania.

Czy pracodawcy mogą wspólnie ustalać wynagrodzenia pracowników?
Takie porozumienie może zostać uznane za niedozwoloną zmowę płacową. Dotyczy to również podwyżek oraz składników dodatkowych.

Co oznacza no-poaching na rynku pracy?
No-poaching oznacza ustalenie, że firmy nie będą pozyskiwać swoich pracowników. Zakaz może obejmować także osoby samodzielnie wysyłające CV.

Czy blokowanie kierowcy przed zmianą przewoźnika może być zmową?
Tak, jeśli wynika z porozumienia między przedsiębiorcami. Podobne ograniczenia badał UOKiK w sprawach Dino i Biedronki.

Jaka kara grozi firmie za zmowę na rynku pracy?
Przedsiębiorca może otrzymać karę do 10% obrotu z poprzedniego roku. Osobie zarządzającej grozi do 2 mln zł.

Czy pracownik może otrzymać odszkodowanie za zmowę pracodawców?
Pracownik może dochodzić odszkodowania przed sądem. Musi jednak wykazać powstanie szkody oraz jej wysokość.

Gdzie zgłosić podejrzenie zmowy na rynku pracy?
Podejrzenie można przekazać do UOKiK. Urząd przyjmuje zawiadomienia pisemne oraz zgłoszenia elektroniczne.

Czy zmowę na rynku pracy można zgłosić anonimowo?
Tak. UOKiK prowadzi internetową platformę przeznaczoną dla anonimowych sygnalistów.

 

Zapraszamy również do zapoznania się z naszymi pozostałymi artykułami:

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij
Alior Bank