Fikcyjna likwidacja stanowiska pracy
Dostałeś wypowiedzenie z pracy pod pretekstem likwidacji stanowiska i nie wiesz, czy rzeczywiście było ono uzasadnione? Czy spotkała Cię podobna sytuacja jako pracownicę? No cóż ... taka sprawa nie zawsze jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Zdarza się, że firma likwiduje etat, a po pewnym czasie ponownie tworzy bardzo podobne stanowisko. Czy zawsze oznacza to pozorną likwidację? Niekoniecznie. Zobaczmy więc, czym jest fikcyjna likwidacja stanowiska pracy, kiedy można o niej mówić i jakie prawa przysługują zwolnionemu pracownikowi.
Najważniejsze informacje
- Pozorna likwidacja stanowiska pracy może być podstawą do zakwestionowania wypowiedzenia.
- Sąd bada rzeczywisty zakres obowiązków, a nie tylko nazwę stanowiska.
- Firma może ponownie utworzyć stanowisko po reorganizacji lub poprawie sytuacji finansowej.
- Pracownik może domagać się przywrócenia do pracy albo odszkodowania.
- Odszkodowanie wynosi od 2 tygodni do 3 miesięcy wynagrodzenia.
- Minimalna wysokość odszkodowania nie może być niższa od wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.
- Każda sprawa jest oceniana indywidualnie na podstawie zgromadzonych dowodów.
Co to jest pozorna likwidacja stanowiska pracy?
Pozorna likwidacja stanowiska pracy występuje wtedy, gdy pracodawca wpisuje do wypowiedzenia, że likwiduje dane stanowisko. Tylko że w rzeczywistości niewiele się zmienia. Praca nadal jest potrzebna. Ktoś dalej wykonuje te same obowiązki. Albo po niedługim czasie firma zaczyna szukać nowego pracownika. Czasem pod zmienioną nazwą stanowiska, choć zdarza się, że nawet pod tą samą.
Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Sama nazwa stanowiska ma niewielkie znaczenie. Znacznie ważniejsze jest to, co pracownik faktycznie robił każdego dnia. Bo jeśli wcześniej odpowiadał za kontakt z klientami i obsługę zamówień, a później dokładnie taki sam zakres obowiązków trafia do nowo zatrudnionej osoby ... pojawiają się wątpliwości. To rodzi podstawę do tego by uznać, że likwidacja stanowiska pracy była pozorna.
Oczywiście nie można powiedzieć, że każda likwidacja stanowiska jest fikcyjna. Byłoby to błędne. Firmy mają prawo się reorganizować. Przekazywać część obowiązków innym pracownikom albo firmom zewnętrznym. Takie sytuacje zdarzają się każdego dnia. I są całkowicie legalne.
Samo ponowne utworzenie stanowiska po pewnym czasie również nie oznacza automatycznie pozornej likwidacji. To ważne. Firma ma prawo dostosowywać zatrudnienie do swojej sytuacji. Dziś może ograniczać etaty, a za kilka miesięcy znowu ich potrzebować. Czasem przedsiębiorstwo przechodzi reorganizację. Wdraża nowe rozwiązania i zmienia sposób działania. Rozwija się. I co dalej? Po pewnym czasie okazuje się, że dane stanowisko znowu jest potrzebne. W takiej sytuacji ponowne zatrudnienie pracownika samo w sobie nie świadczy o fikcyjnej likwidacji.
Podobnie wygląda to wtedy, gdy powodem zwolnień były problemy finansowe. Firma szuka oszczędności. Likwiduje część etatów. Po kilku miesiącach sytuacja się poprawia i pojawiają się nowe zlecenia. Naturalną konsekwencją może być ponowne utworzenie wcześniej zlikwidowanego stanowiska. Sam ten fakt nie oznacza, że wcześniejsze wypowiedzenie było niezgodne z prawem. Każdy taki przypadek wymaga oceny z uwzględnieniem okoliczności, które istniały w chwili rozwiązania umowy o pracę.
Granica pojawia się wtedy, gdy likwidacja istnieje głównie na papierze. Co dalej? Pracownik odchodzi, a po kilku tygodniach w internecie pojawia się ogłoszenie dotyczące bardzo podobnego stanowiska. Albo nowa osoba siada przy tym samym biurku i wykonuje niemal identyczną pracę. W takiej sytuacji sąd może uznać, że prawdziwym celem nie była likwidacja etatu, lecz zwolnienie danego pracownika.
Zdarzają się też sytuacje związane z dofinansowaniami z urzędu pracy czy PFRON. Firma likwiduje stanowisko. Pracownik dostaje wypowiedzenie. Po pewnym czasie pojawia się nowe stanowisko. Niby inne ... ale obowiązki pozostają niemal takie same. Bywa nawet, że wraca ta sama osoba. Po co? Czasem dlatego, że nowe miejsce pracy można objąć dofinansowaniem. Jeżeli cała operacja została przeprowadzona wyłącznie po to, aby uzyskać publiczne pieniądze, a w rzeczywistości nic się nie zmieniło, sprawa może zostać uznana nie tylko za pozorną likwidację stanowiska pracy, ale również za próbę bezprawnego uzyskania środków publicznych.
Przykłady pozornej likwidacji stanowiska pracy
Pozorna likwidacja stanowiska pracy może wyglądać na wiele sposobów. Nie zawsze jest oczywista. Czasem wszystko wydaje się zgodne z prawem ... dopiero później wychodzi na jaw, że zakres obowiązków się nie zmienił.
Najczęściej spotykane przykłady to:
- Pracodawca zwalnia pracownika z powodu likwidacji stanowiska, a po kilku tygodniach publikuje ogłoszenie o pracę na bardzo podobne stanowisko. Zmienia się jedynie nazwa. Zakres obowiązków pozostaje niemal identyczny.
- Stanowisko zostaje zlikwidowane tylko na papierze. Nowo zatrudniona osoba siada przy tym samym biurku, korzysta z tych samych narzędzi i wykonuje praktycznie tę samą pracę. Co się zmieniło? W zasadzie niewiele.
- Firma zmienia nazwę stanowiska. Zamiast "specjalisty ds. sprzedaży" pojawia się "doradca klienta biznesowego". Sama nazwa jednak nie przesądza sprawy. Liczy się to, jakie obowiązki wykonuje pracownik.
- Pracodawca zwalnia pracownika, a jego obowiązki tymczasowo rozdziela między innych. Po kilku tygodniach ponownie tworzy niemal identyczne stanowisko i zatrudnia nową osobę. Jeżeli od początku planował taki scenariusz, sąd może uznać, że likwidacja miała charakter pozorny.
- Likwidacja stanowiska następuje wyłącznie po to, aby uzyskać dofinansowanie. Firma rozwiązuje umowę, tworzy nowe stanowisko pod inną nazwą i zatrudnia tę samą lub inną osobę, korzystając z programów wsparcia. Jeżeli stanowisko w rzeczywistości nie uległo zmianie, taka sytuacja może budzić poważne wątpliwości.
- Stanowisko zostaje zlikwidowane, ale wszystkie obowiązki przejmuje osoba zatrudniona kilka dni wcześniej. Formalnie etatu już nie ma. Faktycznie praca nadal jest wykonywana.
- Pracownik otrzymuje wypowiedzenie z powodu likwidacji stanowiska, a po pewnym czasie firma proponuje mu powrót na niemal identyczne stanowisko. Zmienia się nazwa lub zakres obowiązków jest minimalnie zmodyfikowany.
- Likwidacja obejmuje tylko jednego pracownika, mimo że na identycznych stanowiskach pracuje kilka osób. Po jego odejściu firma zatrudnia kolejną osobę wykonującą te same zadania.
- Pracodawca przenosi stanowisko do innego oddziału wyłącznie na papierze. W rzeczywistości praca nadal wykonywana jest w tym samym miejscu i na tych samych zasadach.
- Firma wypowiada umowę pracownikowi etatowemu, a chwilę później zleca te same obowiązki tej samej osobie, ale już na podstawie umowy zlecenia. Sama zmiana formy współpracy nie oznacza jeszcze, że stanowisko zostało rzeczywiście zlikwidowane.
- Po zwolnieniu pracownika jego obowiązki wykonuje członek zarządu tylko przez krótki czas. Następnie zatrudniana jest nowa osoba na bardzo podobnym stanowisku.
- Pracodawca tworzy nowe stanowisko z innym zakresem obowiązków na papierze, jednak w codziennej pracy pracownik wykonuje dokładnie te same zadania co jego poprzednik.
Każdy z tych przykładów może wskazywać na pozorną likwidację stanowiska pracy. Sam w sobie nie przesądza jednak o naruszeniu prawa. Sąd zawsze analizuje całą sytuację. Bierze pod uwagę dokumenty, rzeczywisty zakres obowiązków, przebieg reorganizacji oraz cel, dla którego pracodawca zdecydował się na zwolnienie pracownika.
Ile wynosi odszkodowanie za pozorną likwidację stanowiska pracy?
Jeżeli sąd uzna, że likwidacja stanowiska była tylko pretekstem do zwolnienia pracownika, może przyznać odszkodowanie. Ale nie tylko. Co jeszcze? Zgodnie z art. 45 § 1 Kodeksu pracy pracownik może domagać się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne. Jeżeli umowa już się rozwiązała – również przywrócenia do pracy albo odszkodowania.
Nie zawsze jednak powrót do firmy będzie możliwy. Czasem nie ma już takiej możliwości, albo sąd uzna, że nie ma to sensu. Wtedy, zgodnie z art. 45 § 2 Kodeksu pracy, zamiast przywrócenia do pracy zasądzane jest odszkodowanie.
A ile ono wynosi? Odpowiedź znajduje się w art. 471 Kodeksu pracy. Odszkodowanie wynosi równowartość wynagrodzenia za okres od 2 tygodni do 3 miesięcy. Jest jednak pewien wyjątek. Kwota nie może być niższa od wynagrodzenia należnego za okres wypowiedzenia.
Przykład? Pracownik miał trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Zarabiał 7 000 zł brutto. Nawet gdyby sąd chciał zasądzić niższą kwotę, nie może. Minimalne odszkodowanie wyniesie więc 21 000 zł brutto.
Trochę inaczej wygląda to przy umowie na czas określony. Jeżeli do końca umowy pozostało niewiele czasu, sąd nie przywróci pracownika do pracy. Zasądzi odszkodowanie. Jego wysokość odpowiada wynagrodzeniu do końca umowy. Maksymalnie za 3 miesiące.
To jednak nie oznacza, że każda sprawa kończy się tak samo. Liczą się dowody. Okoliczności zwolnienia. I to, czy pracownik wykaże, że likwidacja stanowiska była tylko pozorna.
FAQ - najczęściej zadawane pytania
Czy każda likwidacja stanowiska pracy jest pozorna?
Nie. Pracodawca ma prawo likwidować stanowiska, jeżeli wynika to z rzeczywistej reorganizacji lub zmian w firmie.
Czy ponowne utworzenie stanowiska oznacza fikcyjną likwidację?
Nie zawsze. Jeżeli sytuacja firmy się zmieniła lub pojawiło się zapotrzebowanie na pracownika, ponowne utworzenie etatu może być w pełni uzasadnione.
Po czym sąd ocenia pozorną likwidację stanowiska pracy?
Przede wszystkim analizuje rzeczywisty zakres obowiązków, przebieg reorganizacji oraz zgromadzone dowody.
Ile wynosi odszkodowanie za pozorną likwidację stanowiska pracy?
Zgodnie z Kodeksem pracy odszkodowanie wynosi od 2 tygodni do 3 miesięcy wynagrodzenia, jednak nie mniej niż za okres wypowiedzenia.
Czy można wrócić do pracy po wygranej sprawie?
Tak. Pracownik może domagać się przywrócenia do pracy, choć w niektórych przypadkach sąd zamiast tego zasądza odszkodowanie.
Jakie dowody mogą potwierdzić pozorną likwidację stanowiska pracy?
Pomocne mogą być ogłoszenia o pracę, zakres obowiązków nowego pracownika, dokumenty firmowe oraz zeznania świadków.
Czy zmiana nazwy stanowiska ma znaczenie?
Sama zmiana nazwy zwykle nie wystarczy. Znacznie ważniejsze jest to, jakie obowiązki są wykonywane na danym stanowisku.
Czy pozorna likwidacja stanowiska pracy może dotyczyć dofinansowań?
Tak. Jeżeli stanowisko zostało zlikwidowane wyłącznie po to, aby uzyskać środki publiczne, taka sytuacja może zostać poddana ocenie przez odpowiednie organy.
Źródło
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu19740240141
Zapraszamy również do zapoznania się z naszymi pozostałymi artykułami:
- Likwidacja stanowiska pracy a zasiłek dla bezrobotnych
- Zwolnienie dyscyplinarne a zasiłek dla bezrobotnych
- Jak się zwolnić żeby dostać zasiłek dla bezrobotnych?




Komentarze