logo strony

Alior Bank
Prywatne pożyczki

Pożyczki prywatne

 

Znalezienie dodatkowej gotówki, gdy banki i firmy pożyczkowe odmawiają, może być stresujące. W takich chwilach wiele osób zaczyna rozważać prywatne pożyczki od osób fizycznych. Na pierwszy rzut oka wydaje się to prostsze, szybsze i pozbawione biurokracji.

Ale czy na pewno? Choć taka forma wsparcia bywa skuteczna, to niestety równie często wiąże się z poważnymi pułapkami. Zanim podpiszesz cokolwiek lub przeliczysz sobie odsetki w głowie, warto wiedzieć, na co uważać i czego zdecydowanie unikać.

 

Pożyczka prywatna - na co zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy

Nie daj się zwieść temu, że prywatna pożyczka to "na gębę", bez żadnych formalności. To jeden z najczęstszych błędów. Każda pożyczka, nawet ta udzielona przez sąsiada czy znajomego znajomego, powinna być spisana. Umowa pisemna to Twoje zabezpieczenie, a nie oznaka braku zaufania.

Na co zwrócić uwagę w umowie? Po pierwsze, kwota - jasna i bez niedomówień. Po drugie, termin spłaty. Czy spłacasz wszystko jednorazowo, czy w ratach? A jeśli rata - to ile, jak często i kiedy? Musi się to tam znaleźć. Dalej: odsetki. W Polsce obowiązuje limit odsetek maksymalnych - pożyczkodawca nie może ich dowolnie ustalać. Jeżeli ktoś proponuje, np. 40% miesięcznie - uciekaj, bo to niezgodne z prawem. To nie interes, a finansowy rów z betonu.

Ale to jeszcze nie wszystko. Sprawdź, czy w umowie nie ma ukrytych opłat: opłaty manipulacyjnej, prowizji za udzielenie, "ubezpieczenia pożyczki", opłat za "obsługę domową", "przygotowanie gotówki", "monitoring spłaty" czy "koszty korespondencji". Wydają się niewinnie, ale potrafią podnieść realne koszty o kilka tysięcy złotych.

Uwaga też na zabezpieczenia. Czy pożyczkodawca żąda zastawu na samochodzie, weksla in blanco albo wpisu do hipoteki? Jeśli tak - musisz rozumieć, co to oznacza. Zwłaszcza weksel in blanco to bardzo niebezpieczny dokument - podpisujesz coś, co druga strona może wypełnić wedle własnego uznania. To jak podpisanie czystej kartki, na której ktoś później dopisze: "Winien 100 000 zł".

Kolejna ważna kwestia: dane osobowe. Pożyczkodawca nie powinien żądać twojego loginu do bankowości, haseł, ani skanu karty płatniczej z obu stron. Jeśli ktoś tak robi - natychmiast przerwij kontakt. Prawdziwy pożyczkodawca potrzebuje tylko danych do umowy, dowodu tożsamości i numeru konta. Reszta to sygnały ostrzegawcze.

Ważna rzecz: nie podpisuj umów, których nie rozumiesz. Jeśli w dokumencie pojawiają się dziwne zapisy, skomplikowany język prawny, który bardziej przypomina klątwę z "Harry’ego Pottera" niż realne warunki - zasięgnij opinii kogoś doświadczonego. Prawnik, doradca kredytowy, nawet znajomy z doświadczeniem - lepiej stracić godzinę na konsultację niż miesiące życia na spłatę problemu.

Zwróć uwagę również na miejsce podpisania umowy. Jeśli ktoś nalega, żeby spotkać się w aucie, na stacji benzynowej, w parku albo pod twoim domem - odpuść. Poważni ludzie podpisują poważne rzeczy w miejscach, które umożliwiają spokojną analizę dokumentów. Biuro, kancelaria, twój dom - w porządku. Ale podpisywanie czegoś na masce samochodu? Zdecydowanie nie.

I jeszcze jedno - zawsze poproś o kopię umowy. Wygląda jak banał, ale są osoby, które oddają podpisany dokument i ... zostają z niczym. Bez żadnego dowodu. To absurdalne, ale wciąż się zdarza.

Na koniec - nie działaj w emocjach. Potrzeba pieniędzy to stres, ale właśnie wtedy najłatwiej popełnić błąd. Zawsze zostaw sobie czas na "przespanie się z tematem". Jeżeli ktoś ci mówi, że oferta jest "tylko dziś", "musisz zdecydować się teraz" albo "jutro już nie będzie" - to znak, że próbuje cię przycisnąć. Dobra oferta nie znika po godzinie. Naciągana - bardzo często.

 

Maksymalna wysokość odsetek i kosztów

Jeśli zdecydujesz się na prywatną pożyczkę, musisz wiedzieć, że nawet taka umowa - zawarta z osobą fizyczną - podlega określonym limitom prawnym. Nie można naliczać kosztów i odsetek "jak się chce". Prawo jasno wyznacza granice, których nie wolno przekroczyć ... nawet jeśli strony w umowie wpiszą coś innego.

Zacznijmy od pozaodsetkowych kosztów. Zgodnie z art. 7202 Kodeksu cywilnego, ich wysokość oblicza się według specjalnego wzoru:

MPK = K × n/R × 20%

gdzie:

  • MPK to maksymalne pozaodsetkowe koszty pożyczki,
  • K to całkowita kwota pożyczki,
  • n to liczba dni spłaty,
  • R to liczba dni w roku (czyli zazwyczaj 365).

Oprócz tego, bez względu na wynik tego wzoru, pozaodsetkowe koszty nie mogą przekroczyć 25% całkowitej kwoty pożyczki. Co to znaczy w praktyce? Jeśli ktoś pożycza ci 10 000 zł, to maksymalne dodatkowe opłaty (np. prowizja, opłata przygotowawcza, koszty dojazdu czy wezwania do zapłaty) nie mogą przekroczyć 2 500 zł - i to niezależnie od długości trwania umowy.

A co z odsetkami? Tu wchodzimy w art. 359 Kodeksu cywilnego. Ustawowe odsetki to suma stopy referencyjnej NBP i 3,5 punktu procentowego. Ale ważniejsze jest to, że tzw. odsetki maksymalne nie mogą przekraczać dwukrotności odsetek ustawowych. Jeśli więc w danym momencie stopa referencyjna NBP wynosi np. 5,00%, to odsetki ustawowe to 8,50%, a maksymalne – 17,0% rocznie. Jeżeli ktoś wpisze ci do umowy 25%, 30% czy więcej - to nielegalne. Nawet jeśli to podpiszesz, obowiązują odsetki maksymalne.

Co ważne ... tych przepisów nie można obejść. Umowa nie może zawierać zapisów, które je wyłączają. Jeśli pożyczkodawca próbuje to ominąć, to znaczy, że coś tu nie gra i warto natychmiast się wycofać lub skonsultować z prawnikiem.

Dzięki tym przepisom masz jasne ramy. To nie gwarancja, że wszystko pójdzie gładko, ale przynajmniej wiesz, że nie można od Ciebie żądać dowolnych kwot "bo tak". Masz prawo znać granice i ich pilnować.

pożyczka prywatna

 

Warto sobie zadać pytanie ...

... czy w ogóle warto sięgać po prywatną pożyczkę, skoro odmawia bank, a firmy pożyczkowe nie chcą współpracować? Trzeba to sobie uczciwie powiedzieć: jeśli już kilka źródeł uznało, że twoja sytuacja finansowa jest zbyt ryzykowna, to prawdopodobnie coś w tym jest. Banki, mimo że bywają sztywne, nie odrzucają wniosków z kaprysu. One mają dane, algorytmy i procedury. Jeśli dla nich jesteś niewiarygodny, to może rzeczywiście masz poważny problem.

Pożyczka prywatna może wydawać się ostatnią deską ratunku, ale czy nie jest to czasem tylko przedłużenie agonii domowego budżetu? Czy kolejne zobowiązanie to naprawdę ratunek, czy tylko odwleczenie momentu, w którym wszystko runie? To pytania, które warto sobie zadać, zanim weźmiesz od kogoś kilka tysięcy złotych z nadzieją, że "jakoś to będzie".

Niektórzy biorą taką pożyczkę, by spłacić inne długi ... ale to błędne koło. Wchodzisz w mechanizm spirali zadłużenia. A w takiej spirali nie ma grawitacji, nie ma kierunku, jest tylko coraz szybciej i coraz gorzej.

 

Mubi

Uczciwe pożyczki od osób prywatnych - czy są takie?

Oczywiście - uczciwe pożyczki prywatne istnieją. Jeśli umowa jest zgodna z prawem, zapisy są jasne, a obie strony zgadzają się na uczciwe warunki ... wszystko gra. Ale uczciwość to nie tylko litera prawa, to również podejście człowieka. Jeśli ktoś tylko czeka, aż spóźnisz się z ratą o jeden dzień, by naliczyć drakońskie kary, to trudno mówić o uczciwości, nawet jeśli wszystko jest zgodne z przepisami.

Najlepiej szukać pożyczkodawców przez znajomych - niekoniecznie tych najbliższych, ale przez osoby, które mogą ręczyć, że dana osoba nie zrobi ci krzywdy finansowej. Ogłoszenia w internecie? Z nimi trzeba bardzo uważać. Opinie? Cóż ... większość z nich jest pisana na zamówienie. Firmy płacą ludziom lub zatrudniają agencje, które tworzą pozytywne komentarze, czasem nawet negatywne wobec konkurencji. Dlatego nie kieruj się pięcioma gwiazdkami i "super kontakt, pożyczka bez problemów", bo to często teatr, a nie relacja prawdziwego klienta.

Czy są wyjątki? Oczywiście. Czasami trafisz na forum lub grupę, gdzie realni ludzie dzielą się doświadczeniami. Ale trzeba naprawdę ostrożnie oddzielać ziarno od plew. Pamiętaj: internet przyjmie wszystko. Twoja kieszeń - niekoniecznie.

 

"Pomogę finansowo, dam pożyczkę" - czyli na co uważać przy ogłoszeniach

Na różnych portalach ogłoszeniowych, forach i grupach w mediach społecznościowych często można trafić na ogłoszenia typu: "Pomogę finansowo, dam pożyczkę bez BIK, bez ZUS, bez niczego ...". Ktoś oferuje kilka tysięcy bez sprawdzania historii, bez zabezpieczeń, czasem nawet na dowód. Czy to nie jest ... zbyt pięknie?

W takich przypadkach trzeba włączyć czerwone światło w głowie. Co najczęściej kryje się za takimi ogłoszeniami? Po pierwsze, pożyczki pod zastaw - mieszkania, działki, samochodu. Ludzie podpisują umowę, myśląc, że pożyczają 10 tysięcy, a nagle tracą majątek wart kilkaset. Po drugie, umowy z ukrytymi karami. W razie najmniejszego potknięcia płacisz odsetki, opłaty karne, a czasem "koszty monitów" w wysokości kilkuset złotych za każde przypomnienie.

No i wreszcie - najgorsze - oszustwa. Fałszywe pożyczki, w których ktoś każe najpierw przelać opłatę wstępną, "koszt notariusza", "ubezpieczenie pożyczki", a potem - kontakt się urywa. Pożyczki nie ma. Pieniądze przepadły. A Ty jesteś biedniejszy i wściekły - na siebie, że uwierzyłeś.

Jeśli widzisz takie ogłoszenie, zanim zareagujesz - zatrzymaj się. Zastanów. Przeczytaj to ogłoszenie jeszcze raz, najlepiej na głos. Czasem, gdy wypowiadasz takie rzeczy na głos, lepiej słyszysz, że coś jest nie tak.

 

I jeszcze ciekawostka

Czy wiesz, że w Polsce wciąż są osoby, które udzielają pożyczek tylko na podstawie ... uścisku dłoni? To działa, ale wyłącznie w bardzo wąskich kręgach, często wśród starszych osób lub wewnątrz małych społeczności, gdzie reputacja liczy się bardziej niż umowa. Takie przypadki są coraz rzadsze, ale wciąż się zdarzają.

Niektóre prywatne pożyczki są udzielane przez osoby, które ... same mają długi i szukają sposobu na szybki zarobek. Oferują pieniądze innym, by zyskać jeszcze więcej. To pokazuje, jak nieprzewidywalny i ryzykowny bywa ten rynek.

 

Charytatywne

Prywatne pożyczki - prywatni ludzie

Prywatna pożyczka to nie jest zło wcielone ale to nie jest też cudowne rozwiązanie. Może pomóc, ale może też zniszczyć. Bardzo ważna jest świadomość. Musisz wiedzieć, co podpisujesz, od kogo bierzesz pieniądze i co ryzykujesz. Nie patrz na to, że ktoś mówi "będzie dobrze", bo nikt nie ponosi konsekwencji za Twoje decyzje - poza Tobą samym.

Zawsze sprawdzaj, pytaj, nie podpisuj w ciemno i nie śpiesz się. Nawet jeśli wydaje ci się, że musisz działać natychmiast - lepiej jeden dzień poczekać niż potem przez lata żałować. W finansach to często ten jeden dzień czyni różnicę między mądrą decyzją a katastrofą.

 

Zapraszamy również do zapoznania się z naszymi pozostałymi artykułami:


Promocje

Dodaj komentarz

Guest

Wyślij